Zalety nie picia alkoholu. Co zyskujesz nie pijąc alkoholu?

Zalety nie picia alkoholu. Co zyskujesz nie pijąc alkoholu?

Alkohol zakorzenił się w naszej kulturze na dobre, a jego spożywanie stało się niemal nieodłącznym elementem przyjęć takich jak wesela i domówki. Picie jest modne i postrzegane jako „dobra” zabawa, aczkolwiek niesie za sobą szereg niejednokrotnie bardzo poważnych konsekwencji.

czy warto więc pić alkohol?!

Na abstynentów często patrzy się krytycznym okiem, nachalnie zachęca do „strzelenia chociaż jednego” albo uznaje za nieskorych do integracji czy życia chwilą. Czy istnieją więc zalety nie picia alkoholu?! Przyjrzyjmy się temu bliżej 🙂


Spis treści:

  1. Czy warto być abstynentem - nie pić alkoholu?
  2. Korzyści dla umysłu
  3. Korzyści społeczne
  4. Korzyści zdrowotne
  5. Zalety nie picia alkoholu - do przemyślenia!

Czy warto być abstynentem - nie pić alkoholu?

Sam jako tymczasowy abstynent (niedługo może na stałe), bywając na przyjęciach, naoglądałem się tych „wstawionych” osobników i mogłem analizować zarówno ich zachowanie w trakcie rauszu, jak i późniejsze konsekwencje po zwymiotowaniu tej trucizny (bo z biologicznego punktu widzenia alkohol to trucizna, której organizm chce się pozbyć).

Zarówno wiedza medyczna, jak i zdrowy rozsądek podpowiadają coraz większej liczbie osób zaniechanie konsumpcji etanolu, co według mnie jest bardzo pozytywnym, aczkolwiek trudnym przedsięwzięciem.

Dzisiaj dowiesz się, jakie konkretnie korzyści niesie za sobą rezygnacja z trunków wysokoprocentowych, co być może pozwoli ci wytrzymać bez nich dłużej, doda motywacji w odstawieniu, lub umożliwi dobrą argumentację swojego stanowiska w razie sporu.

Będziesz czerpać świadomie dużą dawkę satysfakcji z faktu bycia nieco lepszą wersją samego siebie, jeśli zdecydujesz się na wymagający hartu ducha krok - powiedzenie wódce i piwu „do widzenia!”. Oto co dostajesz w zamian...


1. Zalety nie picia alkoholu - Korzyści dla umysłu

Alkohol jest depresantem, co znaczy, że wycisza układ nerwowy. Twój mózg cały czas działa swoim tempem, aż nagle substancja, która się doń dostaje, przyłącza się do odpowiednich receptorów i powoli, acz skutecznie gasi pewne obszary mózgu. Jest to o tyle niebezpieczne, że stan „zgaszenia” jest bardzo przyjemny i uzależnia.

Wystarczy przeanalizować tabelę szkodliwości używek (są różne zestawienia dostępne w internecie), aby zobaczyć, że alkohol zajmuje zasłużone miejsce na czele. Ma dużo większy potencjał uzależniający od marihuany, LSD czy grzybów halucynogennych (w Polsce nielegalnych).

Etanol według licznych uznanych specjalistów od tematyki używek pod wieloma względami wyprzedza nawet heroinę czy kokainę! Stan rauszu alkoholowego wprowadza nas w bardzo dobry nastrój z tego powodu, że zwyczajnie mniej myślimy. A myślenie jest bardzo uciążliwe, jednakowoż przydatne. Dzięki niemu nie możemy się kontrolować... ale o tym w drugim punkcie.

Na razie skupmy się na działaniu na nasz ośrodek myślenia - alkohol strasznie spłyca człowieka. Znam dwie, czy trzy osoby, które wcześniej wykazywały ochotę do bardzo głębokich rozmów o życiu, można było się świetnie z nimi porozumieć, miały szerokie perspektywy myślowe, pomysł na siebie i niebanalną osobowość... aż zaczęły częściej spędzać czas z ludźmi, co to sobie wódeczki nie żałują.

Zaskoczyło mnie to bardzo, ponieważ po jakimś czasie zorientowałem się, że po prostu alkohol zabija jakąś część człowieka. Dosłownie. I wcale z tym nie przesadzam. Zabija zdolność głębokiego wejrzenia, jakby był specjalnie stworzony do tego, by uczynić nas, że tak się brzydko wyrażę, małpami...

Moi znajomi, krótko mówiąc, teraz stali się niepokojąco zobojętniali na życie i niezbyt rozważni, nad czym ubolewam i głównie z tego powodu ja stanowczo odmawiam wlewania w siebie tego rodzaju toksyny. Da się zauważyć, jak regularne biesiadowanie zmienia jednostki z potencjałem w szarych i przeciętnych.

Browarek od Ferdynanda Kiepskiego

browarek od ferdynanda kiepskiego czyli dlaczego warto nie pić alkoholu, zalety nie picia alkoholu

Czy nie zauważyliście, że stereotypowy brzuchaty Polak całe dnie spędzający na kanapie nieodłącznie musi trzymać w dłoni butelkę „browarka”? Świetnie ukazuje to serial „Świat Według Kiepskich”. Po przyjrzeniu się sprawie dojdziemy do wniosku, że społeczeństwo jakoś nie przyjmuje do wiadomości wizerunku Ferdynanda Kiepskiego, albo przynajmniej sądzi, że oni to co innego i tak nie skończą. Duży błąd.

Ostrożność w życiu jest wielce wskazana - nikt nie posprząta za nas bałaganu, który narobimy latami bezmyślnego działania. Alkohol zawęża postrzeganie, sprowadza nas na poziom dość groteskowego braku kultury.

Słyszałeś kiedyś śpiewy pijanych ludzi? Widziałeś ich bójki o byle co, doświadczałeś z ich strony dziwnych, nieracjonalnych zachowań? Jak nazwać to inaczej niż prymitywizm? I zdecydowanie najgorsze jest to, że ów prymitywizm nie do końca mija, gdy już będą trzeźwi. Jest to naukowo potwierdzone, ponieważ alkohol zabija miliony neuronów.

To nic takiego

Niektórzy sugerują, że to „nic takiego” bo przecież mamy w mózgu ich strasznie dużo, ale biorąc pod uwagę fakt, że nie sama ilość neuronów, a jakość połączeń między nimi decydują o procesach myślowych, a niszczenie grupy neuronów może zakłócić komunikację między całymi ich gromadami, śmiem twierdzić, że jednak coś jest na rzeczy. Innym udowodnionym faktem jest to, że alkohol zakłóca naturalną produkcję hormonów szczęścia, przez co bez niego stajemy się smutni.

Czara goryczy napełnia się, gdy pijemy często- wtedy praktycznie nie możemy odczuwać radości bez etanolu.

Alkohol działa też na naszą pewność siebie, przez co po spożyciu wysokoprocentowego trunku stajemy się „bogami”, ale tylko na pozór, a taki stan nam się podoba. Problem w tym, że nie jesteśmy wtedy prawdziwym sobą. Jesteśmy swoją „wyłączoną” wersją, częścią nas samych.

Nie wiem jak ty, ale ja wolę cały czas zachować jasność i klarowność myślenia, by na bieżąco się doskonalić i czerpać radość z bycia mną, a nie udawać kogoś, kim nie jestem. Zdecydowanie największą korzyścią dla abstynenta jest zachowanie „czystego” umysłu. I stawianie czoła wyzwaniom życia bez konieczności chowania się za barykadą wygodnego rauszu.


2. Zalety nie picia alkoholu - Korzyści społeczne

zalety nie picia alkoholu - korzyści społeczne

Skoro już wspomniałem o tym, że po alkoholu mózg działa inaczej, warto zaznaczyć, jakie konsekwencje niesie za sobą wyłączenie obszarów odpowiedzialnych za samokontrolę.

W tym miejscu przyznam się bez bicia - niejednej substancji się kiedyś skosztowało, niejeden „odlot” dane mi było przeżyć, ale NIC, doprawdy, ani jedna substancja zmieniająca świadomość nie robi tego tak, jak alkohol. Pijany byłem tylko raz w swoim życiu, a że umiem wyciągać wnioski, więcej po taki alkohol nie sięgnę.

Działania różnych środków psychoaktywnych zawsze byłem świadomy i nigdy nie skłaniały mnie do ryzyka. Zawsze zachowywałem spokój i nie było możliwości, żeby znajomi „wkręcili mnie” czy podpuścili na zrobienie głupoty.

Nieistotne, jaki wymyślny psychodelik zażyłem z ciekawości - zawsze byłem świadomy, co się dzieje wokół mnie i we mnie. Zawsze miałem tę zdolność racjonalnej i krytycznej oceny świata, co pozwalało mi siedzieć bezpiecznie na czterech literach i przetrzymywać wszelakie ciężkie „przygody”.

A jak było po alkoholu?

Gdy na drugi dzień przypomniałem sobie, co się działo, było mi niepomiernie wstyd. Ta używka pozbawia człowieka niemalże całego zasobu samokontroli. Czyni niezdolnym do analizy sytuacji. I to właśnie jest najniebezpieczniejsze.

W mojej okolicy doszło do wielu wypadków po alkoholu. Głównie z udziałem samochodów i pieszych. Mówi się „Nie wsiadaj za kółko po pijaku!” a kiedy ktoś to robi, problemu szuka się w psychice człowieka, a nie samej substancji, choć dobrze wiadomo, że alkohol w pewnej dawce wyłącza racjonalne myślenie! Tylko nieliczni potrafią ten efekt jakoś powstrzymać.

Ja, jako osoba o i tak dużej sile woli i nastawiona na przezorność, niestety nie byłem w stanie. W stanie upojenia miałem kilka wpadek, które pozwolę sobie pominąć, bo mnie krępują. Dostrzegłem to niebezpieczeństwo i zastanawiałem się intensywnie, jak to jest. To pozwoliło mi zainteresować się od strony biochemicznej, a także psychologicznej fenomenem alkoholu i jego wpływem na człowieka, dzięki czemu już wiem, jak potrafi upodlić.

Alkohol na imprezie

Chętnie uczestniczę w przyjęciach, bo analizując poczynania pijanych towarzyszy zawsze można się czegoś nauczyć. Niejeden raz też musiałem im pomagać. A to w sprzątaniu wymiocin, a to w okiełznaniu brata, który w furii mało nie złamał ręki koledze (przynosząc tym samym i mnie zażenowanie, bo czułem się za niego odpowiedzialny)

Alkohol znacząco zwiększa szanse na to, że na imprezie prześpisz się z kimś... na kogo na trzeźwo nie przyszłaby ci ochota. Co więcej, najpewniej zapomnisz o zabezpieczeniach. Alkohol skłania do przesadnej szczerości (wręcz chamstwa), przez co rozpadła się już niejedna przyjaźń i niejeden związek.

Alkohol wzmaga agresję i to jest najbardziej niebezpieczne- inny znajomy o mało nie został uduszony przez kolegę w amoku, a kolega nawet nie wiedział, że coś jest nie tak. I co istotne- ta używka, wyłączając myśli i odstawiając na bok zamachiwania, przyczynia się do tego, że możemy na chwilę poczuć się tak, jakbyśmy stali się panami losu.

Osoby nieśmiałe stają się towarzyskie, co jest zgubne, bo potem i tak wrócą do stanu nieśmiałości i będzie im jeszcze trudniej go zaakceptować, czy przepracować.

Droga do lepszej osobowości to doskonalenie jej, a nie używanie chemii, by móc na moment błyszczeć. Osoby o głęboko skrywanych kompleksach jakoś muszą je wyładować, przykładowo ci, którzy uważają siebie za najmniej męskich i silnych, najczęściej przejawiają skłonność do bezsensownych bijatyk.

Alkohol daje nam wolność na pozór - ale to tylko działanie wyciszające. Trzeba mieć świadomość, że wraz z wyciszeniem lęku, wyciszamy także rozum. I to właśnie jest przyczyną wypadków po alkoholu, a nie psychika ludzi.

W amoku wszystko wydaje się nieistotne, ale gdy wracamy do brutalnej rzeczywistości, wstyd nam za nasze poczynania, ponieważ wraca nam również zagubiona moralność i kultura. Jako że żyjemy w społeczności i jesteśmy z nią nieustannie powiązani, wypadałoby zachować z ludźmi zdrowe relacje, prawda?

Jeżeli jesteś abstynentem, możesz sobie stanowczo pogratulować, albowiem ograniczasz do minimum ryzyko społecznej kompromitacji i konfliktów. I to jest korzyść wymierna.


3. Zalety nie picia alkoholu - Korzyści zdrowotne

dlaczego nie warto pić alkoholu - korzyści zdrowotne

Zacznijmy od obalenia często powielanego mitu, nawet przez lekarzy - piwo najprawdopodobniej wcale nie redukuje ryzyka kamieni nerkowych, ani nerek nie oczyszcza. Jest to hipoteza niepotwierdzona żadnymi wiarygodnymi badaniami. Efekt oczyszczenia owych narządów można by uzyskać pijąc adekwatną ilość wody lub napar z różnych ziół o działaniu moczopędnym. A nawet gdyby się okazało, że piwo ma jakąś jedną cenną właściwość, ma przy tym dziesiątki innych - negatywnych - co, tak czy siak, przeważa i czyni je niepotrzebnym.

Burger z McDonalda ma w sobie przykładowo sałatę, która jest zdrowa, ale nikt nie uznaje go, jako całości za zdrowy, ponieważ ma także mnóstwo tłuszczu i chemikaliów.

Alkohol z oczywistych powodów powoduje zniszczenie wątroby. Ten organ musi go metabolizować do postaci w miarę nieszkodliwej, a zajmuje to kilka godzin, więc widzisz sam, że czynność ta nie należy do prostych. W dzisiejszych czasach i tak wątroba dostaje „po pysku”, bo spożywamy mnóstwo konserwantów w żywności, mnóstwo metali ciężkich w rybach, a do tego często faszerujemy się lekami. Dodawać pracy naszemu „małemu laboratorium” to szczyt nieodpowiedzialności.

Bez alkoholu lepsza figura

Kolejną zaletą odstawienia alkoholu jest ratowanie swojej figury. Okazuje się, że piwo zawiera bardzo duże dawki fitoestrogenów (roślinnych odpowiedników żeńskich hormonów). Jeśli trochę interesujecie się zdrowym odżywianiem, mogliście słyszeć o sojowej aferze - soja również zawiera fitoestrogeny i z tego powodu nie zaleca się spożywania jej nadmiaru przez mężczyzn, którym hormony kobiece specjalnie nie służą. Jest jednak spora różnica między zjedzeniem kilku małych kotletów sojowych a wypijaniem paru sporych „zupek chmielowych”. I to spora różnica.

Sam lubię wyroby sojowe a na męskość, bynajmniej, nie narzekam. A znam koneserów piwa i znów moje obawy się sprawdzają - najczęściej to smutni panowie z brzuszkami. Nadmiar estrogenu sprzyja gromadzeniu tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicach piersi, co u faceta powoduje ginekomastię. Oczywiście nie mówię, że każdego to spotka - nie odbierzcie mnie źle - wszystko, co tu piszę tyczy się sporej większości, ale nie całości pijących alkohol.

Jeśli jesteś jednym ze zdrowych fanów procentowych napojów - gratuluję, masz szczęście. Jeśli potrafisz pić z kulturą i umiarem - masz ogromne szczęście. Nie wszyscy go jednak mają.

Statystki są bezwzględne - wzrost ilości chorób jest proporcjonalny do wzrostu ilości spożytego „browarku” czy „wódeczki”.

Bez alkoholu lepsza płodność

Kolejna kwestia - alkohol obniża naszą płodność. Nie wiem, czy wiecie, ale w przeciągu ostatniego półwiecza statystyczna jakość spermy męskiej spadła o ponad połowę! Te dramatyczne dane winny skłonić do troski o swoją zdolność do reprodukcji. Eliminując ze swojej codzienności procenty, masz więcej szansy na zdrowego potomka.

Wpływ alkoholu na inne choroby

Jakby tego było mało, alkohol znacząco przyczynia się do zwiększenia zachorowań na choroby serca i nowotwory. Myślę, że już nie ma co się rozwodzić i dalej wymieniać jego wady - skup się raczej na zaletach trzeźwości 🙂


Zalety nie picia alkoholu - do przemyślenia!

zalety nie picia alkoholu - do przemyślenia, wolnosć od alkoholu

Pomyśl, czy nie pijesz alkoholu za dużo? Czy może warto go ograniczyć i przestać pić przez tydzień, miesiąc, a nawet rok? Na pewno dzięki temu jeszcze lepiej poznasz zalety nie picia alkoholu.

A może by tak zostać abstynentem?! Nie będzie to takie proste, szczególnie biorąc pod uwagę nasz kraj. Ale może Ci się uda.  Zachęcam i życzę powodzenia! Mi udało się niedawno (na razie od maja do 20 września 2018) zrobić sobie przerwę bez alkoholu i dalej ją ciągnę. Czuje się z tym naprawdę dobrze 🙂

 

Zobacz także: Motywacja do nauki i pracy – 30 pomysłów

Gdzie zacząć szukać pracy w Internecie? I jak?

Zadania i cele życiowe

 

Zalety nie picia alkoholu. Co zyskujesz nie pijąc alkoholu?
5 (100%) 15 votes

Dodaj komentarz :)