Koronawirus COVID-19 i jego wpływ na pracę zdalną i biznes online 2020

Koronawirus COVID-19 i jego wpływ na pracę zdalną i biznes online 2020

Na blogu tym szczególnie dzielę się wiedza poradnikową, dzięki której można poznać tematykę WordPress, SEO, opanować możliwości pracy zdalnej czy rozkręcić pewien biznes online(np. na YouTube, Amazon KDP czy jako Copywriter bądź Freelancer). Natomiast koronawirus Covid-19 i cała pandemia miała wpływ nie tylko na mnie, moją pracę, ale również na wpłynęła na cały rynek gospodarczy w Polsce i na świecie. Dlatego postanowiłem podzielić się tutaj pewnymi przemyśleniami na ten temat.

Pokażę również, jak COVID-19 wpłynął na moją pracę i biznes!

Pomoc rządowa nie okazała się zachwycająca dla większości firmy, a poza tym Freelancerzy rozliczający się na podstawie umów o dzieło/zlecenie czy przez serwis useme, nie otrzymali żadnego wsparcia. Możliwe więc, że sami odczuliśmy negatywne bądź pozytywne skutki pandemii COVID-19(tak, niektórzy odczuli pozytywne, na przykład rozwinął się ich biznes online).

Koronawirus a praca zdalna / biznes online - Spis treści:

  1. Koronawirus COVID-19 rozwinął pracę zdalną
  2. Koronawirus wpłynął na rynek pracodawcy
  3. Koronawirus a moja praca zdalna i biznesy online
  4. Koronawirus COVID-19 - Wnioski

1. Koronawirus COVID-19 rozwinął pracę zdalną

Koronawirus COVID-19 rozwinął pracę zdalną

Poprzez tą pandemię pracodawcy zaczęli organizować swoim pracownikom pracę w domu. Przez to mogli sami odczuć, jak działanie to przyczyniło się do zmniejszenia kosztów utrzymania pracowników w biurze. W wielu przypadkach biuro nie jest w ogóle potrzebne. Wystarczy spojrzeć na firmę Nozbe, która posiada pracowników z całego świata i działają oni zdalnie. Spotkania organizują przez ZOOMA czy SKYPE.

A. Praca zdalna jako sposób na obniżenie bezrobocia?

W Ameryce praca zdalna kwitnie. Zgodnie z tym, co napisał Forbes jesienią 2019 roku, od 2014 coraz większa liczba Amerykanów zdecydowała się na wykonywanie pracy freelancera na pełen etat. W okresie 5 lat odsetek takich pracowników zwiększył się z 17% do 28%.

Ciekawe statystyki na ten temat zostały również opracowane przez Freelancers Union i Upwork, z których wynika że freelancerzy(Ci pełnoetatowi i niepełnoetatowi) to blisko 35% pracowników w Ameryce(ok. 60 mln).

B. Jak Covid-19 wpłynął na bezrobocie?

W USA od lutego do kwietnia 2020 wskaźnik zatrudnienia spadł o 16%. Także w naszym kraju, w Polsce, statystyki te nie są zadowalające. W raporcie Rzeczypospolitej czytamy, że liczba bezrobotnych w kraju jest większa, niż ta przedstawiona w danych statystycznych. Wynika to z faktu, że spora ilość osób przebywając od marca przez kolejne miesiące, nie rejestrowała się w pośredniakach. W raporcie o nazwie "Diagnoza+" wspomniano, że 30 kwietnia w urzędach pracy zarejestrowanych było blisko 966 tysięcy osób(+56 tysięcy osób porównując ze statystykami z 31 marca 2020 roku i +100 tysięcy osób uwzględniając statystyki z 31 grudnia 2019 r.).

GUS więc ocenia, że bezrobocie w Polsce wynosi około 6%(poniżej 1 mln osób), natomiast naukowcy wyliczają, że bezrobocie wynosi ponad 10%(1,5 mln osób). Wysoki spadek zatrudnienia dotyczył szczególnie tych miejsc pracy, w których to praca zdalna nie była możliwa.

Dystans społeczny i pozostałe ograniczenia w związku z COVID-19 sprawiły, że spora ilość osób zdecydowała się na przetestowanie pracy zdalnej, zarówno pracownicy, jak i sami pracodawcy.

2. Koronawirus wpłynął na rynek pracodawcy

Koronawirus wpłynął na rynek pracodawcy

W czasach koronawirusa doszło do przewrócenia się naszej gospodarki o 180°. Wzrastające nieustannie bezrobocie doprowadziło do zupełnego zniwelowania rynku pracodawcy. Zjawisko, na które pracodawcy narzekali do lat, w końcu upadło. Rynek pracownika nie tylko zapewniał pracownikowi zatrudnienie i dobre warunki, ale dawał mu też możliwość dyktowania zasad, na jakich będzie pracował. Prawdą jest, że często dochodziło do nadużyć z tego tytułu. Pracodawcy narzekali, że pracownicy nie przykładają się do pracy, są leniwi, wychodzą przed czasem etc.

Rynek pracodawcy rozwiązuje te problemy, ale jednocześnie tworzy nowe, które w dłuższej perspektywie mogą się okazać dużo dotkliwsze.

A. Droga otwarta do nadużyć

Pracodawca dyktując warunki na rynku pracy to niebezpieczeństwo między innymi dla standardów zatrudnienia. Zastraszeni pracownicy bojący się o swoje miejsce pracy nie będą składać skarg ani walczyć o swoje prawa. Szef stosujący agresję na pracownikach będzie miał teraz większe szanse na pozostanie bezkarnym. Przetrzymywanie pracownika na bezpłatnych nadgodzinach też stanie się teraz praktyką częstszą.

Zatrudniony będzie mógł teraz usłyszeć słynne już słowa „jak Ci się nie podoba, to mamy mnóstwo ludzi na twoje miejsce”.

Lęk przed utratą zatrudnienia zawsze jest największy w momencie gwałtownych przyrostów bezrobocia. Jednocześnie pracodawcy, którzy zawsze mieli skłonność do agresji będą mieć pole do bycia bardziej natarczywymi. Tyczy się to też współpracowników. Szefostwo może teraz bezkarnie ignorować nieodpowiednie zachowania twoich kolegów z pracy, zwłaszcza jeśli są dobrymi pracownikami.

B. Obniżone pensje i pensje nie wypłacane na czas

Obniżenie pensji do 80% podstawy jest teraz nie tylko możliwe, ale z lubością praktykowane. I nie tylko przez przedsiębiorców, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Zakłady pracy, które nie doświadczyły kryzysu, również stosują teraz tę metodę, zwłaszcza w handlu. Pracownik, którego wynagrodzenie opiera się na zasadzie premiowej, nie może sobie pozwolić na niższą niż dotychczasowa pensja. Tymczasem premii za dwa miesiące nie ma, bo sklepy były zamknięte, a pensja drastycznie ścięta.

Zatrudniony jednak nie może pozwolić sobie na wypowiedzenie, ponieważ ma nikłe szanse na znalezienie czegoś nowego, a już tym bardziej z lepszymi warunkami. Obniżanie pensji pracownikom jest bardzo dotkliwe dla gospodarki, zarabiamy mniej, a ceny lecą do góry. Powoduje to, że problem z opłaceniem czynszu czy kupna lepszej jakości jedzenia pozostanie z nami jeszcze jakiś czas po zakończeniu epidemii koronawirusa.

C. Rozwój czarnego rynku

Pieniądze podawane pod stołem, bo pracodawca nie chce płacić zbyt wysokiego ZUS-u to tylko czubek góry lodowej, ale za to bardzo poważny. Wynagrodzenie, które nie jest uwzględnione w umowie, może zostać z miesiąca na miesiąc zamrożone, co już dotyka wielu Polaków. Do tego dochodzi coraz więcej pracowników pracujących bez jakiejkolwiek umowy, którzy nie mają możliwości zmiany warunków pracy. A pracownik bez umowy to pracownik, który między innymi nie może ubiegać się o odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy czy o rentę.

Może dochodzić również do zmuszania kobiet po okresie macierzyńskim do podjęcia pracy na czarno. Ponadto coraz więcej przedsiębiorców nie będzie wystawiało faktur, żeby nie musieć odprowadzać niechcianych podatków i nie zwiększać ceny na swoje usługi, by nie zniechęcać klientów.

D. Rynek pracodawcy nie ustąpi zbyt szybko

Nie ma zbyt dobrych perspektyw na przyszłość. Problemy, z którymi zmagali się pracodawcy, znikną na długo, ale na ich miejsce pojawią się nowe, równie groźne i wyniszczające gospodarkę. Jeśli szybko nie zaczniemy reagować na potencjalne problemy, bezrobocie i strach w narodzie mogą urosnąć do niewyobrażalnych rozmiarów.

Pracownicy nie powinni pozwolić sobie na takie traktowanie. O wiele lepiej, gdy będą się szanowali i w razie potrzeby sami zdecydują się na zwolenienie. Lepszą alternatywą okażę się dla nich założenie własnego biznesu(zawsze warto spróbować, nawet jeśli mamy zacząć od 0). A dodatkowo to idealny czas, aby bardziej poznać możliwości pracy zdalnej i zarabiania przez Internet. Jest to coraz bardziej możliwe, co udowadniam poniżej.

Czasami wystarczy przejść pewne krótkie szkolenia, kursy i już można pracować jako Copywriter, Programista czy inny specjalista w zakresie marketingu czy IT. Pamiętajmy, że część takich szkoleń i książek są dostępne na tym blogu w najlepszej cenie.

3. Koronawirus a moja praca zdalna i biznesy online

Koronawirus COVID-19 a moja praca zdalna i biznesy online

Koronawirus nie miał negatywnego wpływu na mój biznes online. Oczywiście nie jestem zadowolony, że COVID-19 pojawił się na świecie i zrobił tak wiele szkód. Wiele osób nadal choruje, inni umierają. A dodatkowo sam z rodziną musimy dalej uważać, aby nie zostać zarażeni.

Nie jest to łatwa sytuacja, ciągłe przesiadywanie w domu, a wychodząc gdziekolwiek należy pamiętać o maseczkach i żelu antybakteryjnym.

Natomiast skupiając się na moim biznesie, widzę, że od marca 2020 roku, kiedy koronawirus zaczął działać w naszym kraju(20 marca ogłoszono pandemię), uzyskuję coraz wyższe dochody. Dzieje się tak, ponieważ coraz więcej osób przesiadując w domu, zagląda do Internetu. Tam następnie poszukują informacji na temat pracy zdalnej, SEO, tworzenia stron www czy zarabiania przez Internet. W efekcie trafiają także na mój blog i korzystają z kursów, które przygotowałem na ten temat.

A. Poniżej widać, jak od Lutego 2020 zwiększyły się przychody ze sprzedaży kursów na platformie Udemy. Spadek pojawił się teraz w lipcu, ponieważ obostrzenia związane z COVID-19 zaczęły ustępować już od czerwca.

koronawirus covid-19 zwiększych przychody ze sprzedaży kursów online na Udemy

Ale nie tylko koronawirus sprawił, że poprawiła się sprzedaż takich kursów. Są one przeze mnie promowane przez kampanie sponsorowane(FB Ads i Google Ads), w których prowadzeniu odnajduje się coraz bardziej(sam kończę kursy online na ten temat i w czasie przechodzenia kolejnych lekcji, ulepszam swoje aktualne i przyszłe kampanie). Na wzrost sprzedaży miała wpływ również aktualizacja tych kursów. A za jakiś czas mają być one dostępne także na innej popularnej platformie, o czym będę wspominał za jakiś czas. Jeśli i My chcemy uzyskać podobne bądź lepsze wyniki, to pomocny może się okazać kurs "Tworzenie i sprzedaż kursów online".

B. Dalej przyglądając się statystykom przychodów z reklam widać, że od marca do czerwca oglądalność moich filmów(których jest już blisko 200 na kanale #JakSieRozwijac) wzrosła i przez to przychody także:

przychody z reklam na kanale YouTube

Dodatkowo teraz sam kanał YouTube promuje w Google Ads. Przede wszystkim film zachęcający do subskrypcji tego kanału. Ale czasami puszczam także reklamę, która ma promować nowy film opublikowany na kanale. Także to sprawiło, że statystyki zaczęły się poprawiać!

C. Jestem także właścicielem CopywriterExpert, gdzie realizujemy w naszym zespole usługi SEO i Copywritingu. Również od momentu wybuchu pandemii dostrzegliśmy wzrost liczby Klientów i zleceń, które dla nich realizujemy. Szczególnie byli zainteresowani szybkim podniesieniem pozycji ich witryny w Google, więc inwestowali w nasze artykuły sponsorowane czy mocne linki SEO na forach internetowych. Przychody od marca do czerwca wzrosły od 30-50%, co było dla nas miłym zaskoczeniem. I utrzymują się one nadal, choć statystykami na ten temat nie mogę się podzielić.

D. Przychody od jakiegoś czasu uzyskuję także z reklam Google Adsense, które mam włączone na tym blogu(w wybranych popularnych artykułach, niezwiązanych zbytnio z tematyką moich kursów czy książek). Dodatkowo te reklamy włączam również na innych stronach i serwisach, których jestem właścicielem. Oczywiście każdy ma możliwość wyłączenia takich reklam(np. włączając wtyczkę AdBlock do przeglądarki - sam z niej korzystam, ale nie wszyscy z tej opcji korzystają, więc dzięki nim i tym, którzy doceniają moją pracę, udaje mi się coś tam zarobić na tych reklamach - około 100-120 zł każdego miesiąca).

Przychody z reklam google adsense od koronawirusa covid-19

E. Inne źródło przychodu to sprzedaż ebooków, książek, zeszytów, plannerów itp. na Amazon KDP. Nie ma tego jeszcze zbyt wiele, ale co miesiąc przychody się zwiększają. Poniżej potwierdzenie kilku wypłat otrzymanych z Amazon na moje konto bankowe:

wypłaty z amazon kpd w czasach koronawirusa

Miło jest otrzymywać na swoje konto walutowe mBank pieniądze w obcej walucie, czyli Euro(koszt utworzenia i prowadzenia takiego konta walutowego jest darmowy). Do tego posiadam jeszcze konto walutowe GBP, uzyskując wynagrodzenie z różnych miejsc w dolarach. W odpowiednim czasie, gdy kurs Euro czy Dolara jest wysoki, właśnie wtedy zlecam przewalutowanie na polskie złotówki.

F. Reklama sponsorowana na blogu i YouTube - bardzo rzadko na moim blogu i kanale YT, ale zdarza mi się, współpracować z pewnymi firmami, markami, promując ich produkty czy usługi. W ten sposób przygotowuje dla nich artykuł sponsorowany, który pojawia się na blogu, a czasami do tego również film na kanale YouTube. Mój blog i kanał YT dołączył do programów Whitepress i Linkhouse, dzięki którym regularnie otrzymuje pewne zapytanie o współpracę. Natomiast większość ofert nie spełnia moich oczekiwań. Zgadzam się tylko na promocję produktów, usług, firm, które mogą spodobać się moim czytelnikom. Nie chcę, aby oni odebrali wtedy takie artykuły sponsorowane jako gotową reklamę, za którą ktoś mi zapłacił. Chcę, aby i oni z takiego artykułu czy polecanego produktu / narzędzia mogli odnieśli korzyść(sam wcześniej takie produkty, narzędzia testuję, aby mieć pewność, że są naprawdę dobre i godne polecenia). Od początku 2020 roku tych zapytań o współpracę jest coraz więcej!

G. Przychody z afiliacji - na blogu zarabiam także na afiliacji, polecając narzędzia online, z których i ja korzystam. W ciągu miesiąca udaje się na nich wszystkich zarobić od kilkudziesięciu do kilkuset zł.

To większość moich przychodów, które od momentu ogłoszenia pandemii w Polsce, sukcesywnie się zwiększają. Mam nadzieję, że pozostanie tak na dłużej. Ale nie chcę, by koronawirus się do tego przyczynił. Bardziej większa świadomość ludzi do możliwości, które daje praca zdalna i biznes online.






Dodaj komentarz :)