VPN co to jest? I dlaczego sieci i połączenia VPN są bezpieczniejsze?

VPN co to jest? I dlaczego sieci i połączenia VPN są bezpieczniejsze?

Bezpieczeństwo w sieci jest obecnie bardzo złożonym zagadnieniem, które nie wszyscy traktują z równie wielką estymą. O konieczności posiadania silnych i zróżnicowanych haseł mówi się w przestrzeni publicznej dosyć często, ale łatwo jest porady tego typu po prostu zlekceważyć i uznać, że hasło składające się z ośmiu znaków, będących literkami i cyferką, jest w zupełności wystarczające. Jeszcze ciekawiej bywa pod względem anonimowości. Możliwe, że gdy szukaliśmy informacji na temat prywatności i anonimowości w Internecie, to natrafiliśmy na hasło typu "VPN". Co to jest i dlaczego warto zastanowić się nad jego wykorzystaniem?

Liczne afery ujawniające podły momentami stosunek cyfrowych gigantów do prywatnych danych użytkowników potrafią zasiać w ludziach ziarno niepewności, zdecydowana większość z nich postawi jednak ponad tym najzwyklejszą w świecie wygodę i w ramach reakcji postanowi tylko wzruszyć ramionami. Są też w tym gronie ludzie, którzy uznają, że walka w tym momencie jest już przegrana, a anonimowość w gruncie rzeczy stała się towarem, za które otrzymujemy dostęp do bezpłatnych, ale nie darmowych usług.

Tkwi w takim podejściu niewielkie ziarno prawdy, ale absolutnie nie jest tak, że walka o anonimowość, poszanowanie prywatności i bezpieczeństwo w sieci jest już przegrana. Na pierwszym froncie walki o te sieciowe wartości stoi VPN i nic nie wskazuje na to, by ta usługa miała się wycofać z rynku - wręcz przeciwnie, z każdym miesiącem zdaje się zyskiwać na popularności wśród świadomych użytkowników, którzy chcą zadbać o pełen komfort przeglądania internetu. Przyjrzyjmy się temu bliżej!

VPN co to jest?

VPN co to jest

VPN jest skrótem od Virtual Private Network, a termin ten można przetłumaczyć na polski jako "wirtualna sieć prywatna". Poznanie znaczenia tych trzech liter wcale nie rozwiewa wątpliwości, przywodząc jedynie na myśl, że mamy do czynienia z czymś w rodzaju skrawka internetu na własność, ale absolutnie nie o to w tym chodzi.

Osoby korzystające z VPN operują w dokładnie tym samym internecie, co przeciętni zjadacze chleba, ale szkopuł tkwi w tym, że połączenia nawiązywane przez ich komputer stają się znacznie bardziej złożone.

Aby zrozumieć działanie mechanizmu, należy najpierw wyjaśnić sobie, na czym w zasadzie polega połączenie sieciowe. Kiedy chcemy wyświetlić stronę internetową, wpisujemy jej adres w odpowiednie pole w przeglądarce i wyszukujemy. W praktyce nasz komputer wysyła wtedy zapytanie do serwera, na którym postawiona jest strona, który może wtedy zebrać część naszych danych (IP, lokalizacja), a potem odesłać odpowiedź, która wyświetli się na ekranie naszego urządzenia.

VPN w pewnym stopniu zmienia ten proces, bowiem pomiędzy punktami wysyłki i odbioru zapytania dodaje on jeszcze jeden punkt, który stanowi coś w rodzaju stacji pośredniczącej. Zapytanie z naszego komputera do niej dociera, a następnie zostaje odesłane w miejsce przeznaczenia tak, jakby od początku pochodziło z serwera VPN, a nie z naszego. Niby nic, ale w ten sposób serwer, na który wysyłamy dane, otrzymuje o wiele mniej informacji o naszej maszynie i o nas samych - jedynym, czego może się dowiedzieć, jest adres IP serwera VPN i jego lokalizacja, położona najczęściej setki kilometrów od naszej.

Warto przy tym nadmienić, że rola VPN nie obejmuje jedynie bycia swego rodzaju pośrednikiem - usługa ta pozwala nam na zabezpieczenie połączeń wychodzących i przychodzących na nasz komputer, co daje nam ścisłą gwarancję bezpieczeństwa i pozwala na pewien komfort związany z tym, że nikt niepowołany nie będzie w stanie podejrzeć danych, jakie wychodzą z naszego urządzenia i które na niego przychodzą. Zabezpieczenie jest przy tym bardzo wysokiej jakości - najczęściej stosuje się standardy szyfrowania AES-128 i AES-256, które są powszechnie używane chociażby w wojskowości i uznawane za będące po prostu nie do złamania. Jeśli armia amerykańska dzieli się technologią, bo uznaje ją za będącą nie do złamania, to trudno o lepszą gwarancję jakości. Ciekawe informacje na ten temat przedstawiam także w artykule "Prywatność w sieci".

Czy VPN wystarczy, by ochronić swoją prywatność?

Czy VPN wystarczy, by ochronić swoją prywatność

Jeśli zależy nam na ścisłej anonimowości w sieci, zadbanie o wykupienie rzetelnej usługi VPN jest krokiem koniecznym, ale nie jedynym, który będziemy musieli podjąć. Usługi takie jak Facebook czy Google utrzymują się z obrotu informacjami handlowymi o nas samych i tymi właśnie informacjami płacimy za możliwość korzystania z usług takich jak portal społecznościowy, skrzynka poczty elektronicznej czy miejsce na pliki w chmurze.

Z tego względu nie na rękę są im usługi takie jak VPN i bardzo szybko będziemy w stanie to odczuć - przykładowo, Google będzie o wiele częściej wysyłać nam testy CAPTCHA, potwierdzające, że nie jesteśmy robotem i będzie to robić z taką częstotliwością, która najpewniej uprzykrzy nam życie. Facebook natomiast może po prostu wyświetlić informację, że z naszą lokalizacją jest coś nie tak i nie możemy się zalogować.

Giganci cyfrowi są w tej kwestii dosyć bezkompromisowi, dlatego osoba walcząca o swoją prywatność w sieci musi mieć dokładnie takie samo podejście, które spokojnie można określić mianem radykalnego. Należy bowiem zadbać o to, by nie korzystać już z usług oferowanych przez podmioty, które żyją z naszych prywatnych danych. Nie jest to oczywiście łatwym przedsięwzięciem, niejednokrotnie będziemy musieli poświęcić swój komfort w imię idei, ale na ten moment innego wyboru po prostu nie ma.

Na rynku są dostępne darmowe alternatywy dla większości popularnych usług: możemy korzystać z Firefoksa zamiast z przeglądarek Google i Microsoftu, z wyszukiwarki DuckDuckGo zamiast Google, z komunikatora takiego jak WhatsApp czy Telegram zamiast Facebook Messengera. Mniejsza popularność tych usług oznacza, że nasi znajomi najpewniej o nich nie słyszeli i będziemy musieli ich do tych usług przekonywać, ale zdecydowanie warto jest zdobyć się na taką inicjatywę, ponieważ ludzie reagują raczej entuzjastycznie, kiedy wskaże im się jasno, co trzeba zrobić, żeby niepowołani ludzie i algorytmy nie mogły już analizować naszych danych w celach handlowych lub takich innego rodzaju.

Bezpieczeństwo Internetu - czy jest się czego bać?

Patrząc na wszystkie, niezbędne do zapewnienia sobie pełnego bezpieczeństwa kroki, część z nas zapewne zada sobie pytanie, czy gra jest w ogóle warta świeczki. Rzetelna usługa VPN kosztuje najczęściej kilkadziesiąt złotych miesięcznie, czyli równa się z koniecznością podwojenia rachunków za internet (firmy oferują jednak czasami bardzo korzystne promocje, w których usługę wykupuje się na rok lub dłużej, ale za to za zauważalnie mniejsze pieniądze).

Zrezygnowanie z mediów społecznościowych będzie natomiast nie tylko ciężarem dla naszego życia społecznego, ale często też niemożliwością, bo znaczna część grup studenckich czy firmowych operuje w ramach facebookowych grup, z których trudno jest tak po prostu zrezygnować. Należy więc mieć na uwadze, że równie dobrze układ, w którym oferujemy informacje handlowe o nas w zamian za usługi, które w innym wypadku kosztowałyby astronomiczne pieniądze, swobodnie można uznać za sprawiedliwy. Na pewno nie można natomiast uznawać, że ten układ trzeba uznawać.

W tych czasach popularne są także wideokonferencje. W tym celu wykorzystujemy różne aplikacje. Jak należy korzystać z nich w poprawny sposób? Wyjaśniam to w artykule "Bezpieczeństwo wideokonferencji ZOOM, Skype i Google Hangauts".

Inny Internet(za pomocą usługi VPN), który szanuje prywatność swoich użytkowników, na ten moment jest jak najbardziej możliwy, ale by się w nim znaleźć, trzeba wyjść z inicjatywą.






Dodaj komentarz :)